środa, 22 kwietnia 2015

Budzę się razem ze słońcem...

...zimą zamieram... chodzę opatulona w ciepłe swetry z kubkiem zimowej herbaty i najchętniej zapadłabym w zimowy sen... teraz im więcej słońca, tym więcej wstępuje we mnie energii, również tej twórczej :) a że wosk to baardzo pociągające medium to i energii więcej :)

...dziś zatem kolejna porcja "woskiem malowana"...

na początek słowo o wosku, albo raczej efektach jakie dzięki niemu możemy osiągać... woskowy obraz może być gładki i delikatny, wtedy kiedy pozwolimy się woskowi pod wpływem ciepła rozpłynąć a ten powolutku wypełni wszystkie nierówności i zastygnie w pięknej,  satynowej w dotyku pokrywie... polerowany bawełnianą ściereczką będzie nabierał coraz więcej blasku...

inny efekt to przepiękne faktury, gdy malujemy prawie zimnym woskiem... kolejne warstwy budują nieoczekiwane wzory... a wszystkie collagowe elementy dodają uroku...

...dziś zatem porcja... faktur... wosk, patyczki, błyszczące szkiełka, koraliki czy papierowy kwiatek... co powiecie na tę wersję wosku...

ps. patyczki i lusterkowe szkiełka to zdobycz z IKEA - zakochałam się i w jednym i w drugim :)






 

4 komentarze:

Umbrella pisze...

Widzę,że wszystko można z tym woskiem! Cudna fakturka wyszła ,a zatopione tam dodatki dodają pracy tajemniczości.Bardzo ciekawe to Twoje nowe odkrycie:)

maj. pisze...

Ależ to piękne jest!!!

evi pisze...

cudny efekt! fantastyczne medium.. Ciekawa jestem co jeszcze powstanie...

Sylwia-eR pisze...

Co za faktura....