czwartek, 3 maja 2012

Nie do powtórzenia

...taki weekend jak ten zdarza się raz w życiu! zostałam sobie w domu sama, samiuteńka - bez dzieci, męża, obowiązków, planów... dzień toczy się tam, gdzie wiatr zawieje! kończy się tuż przed świtem, zaczyna, gdy ptaki za oknem rozćwierkają się na całego...

...to jest mój czas, który spędzam gdzie???? chyba nie trudno odkryć, że za scrapowym stołem! myślałam, że uda mi się kogoś do tego scrapowego stołu zaprosić, i nie rozmawiać o pracy, o dzieciach, o polityce, tylko grzebać w przydasiach, kleić, psikać... weekend majowy nie okazał się jednak zbyt dobrym czasem na takie spotkania, albo zwyczajnie ja mam pecha, albo... hmm

what ever - to miał być czas na craftowanie i tak właśnie jest. śniadanie przy scrapach, kawa przy scrapach, obiad przy scrapach, na kolację szkoda czasu... i jest cudnie!

a oto dowody:












A w tak zwanym międzyczasie:
  • testuję drukowanie na tkaninie (brak wydruków laserowych do transferów zmusił mnie do poszukiwań - i udało się!!); 
  • rozpracowuję zakamarki photoshop'a;
  • czytam/testuję "Sekrety mistrza fotografii cyfrowej";
  • ubieram krakowskiego Anioła :)
  • podglądam Wasze blogi...
... czy można mieć bardziej twórczy tydzień?? Ja takiego nie potrafię sobie wyobrazić!

... ach ...

4 komentarze:

JaMajka pisze...

Jeeeeejciu, jaki wysyp cudnych, magicznych prac!!! Przepiękne, aż nie wiem, która najpiękniejsza!

nowalinka pisze...

Cudne scrapy, każdy taki dopieszczony, wpatruję się w te dodatki, prace z maskami, świetne efekty :)
Jak widać baaardzo udany weekend miałaś Kasiu :)

Nulka pisze...

tak przewijam, przewijam post i co scrap to coraz większy zachwyt!
dżordżius!
:*

Mrouh pisze...

ech, te skrapy mają takie kolory, że aż... chociaż wcale nei muszą mnie uwodzić niebieskim z beżem brązem, bo sa po prostu piekne!