sobota, 15 września 2012

raz na zielono, raz na ...zielono

... u mnie ostatnio coś się na zielono dzieje. To chyba tęsknota za wiosną i latem i ciepłem i słońcem i strach przed szarugą, zimnem i słotą. Nie lubię jesieni i zimy też nie lubię - niech tam sobie będą piękne kolory: soczyste czerwienie, złociste żółcie, ciepłe brązy... skrzący się śnieg, rześkie poranki... zimno i już!

A na zielono i wakacyjnie - Mikołaj :) 

Dużo warstw, maski, gesso, gniecionki, itd. itp.




 Buziaki dla zaglądających xoxo.

3 komentarze:

Ayeeda pisze...

Ale czadowy! Bardzo mi się podoba! :)
Pozdrawiam:) Będziesz we Wrocławiu?

Bea pisze...

Ale czad! i te kolorki!!!!

coco.nut pisze...

ale SUPER!!!